sobota, 21 kwietnia 2018

012 Kochane owoce

Cześć kruszynki 😍

Jestem w połowie wyjazdu i idzie świetnie. Wczorajszą głodówkę udało mi się jakoś przemycić przez zamieszanie. Dzisiaj wszystko jadłam przy rodzicach  i 450 kcal to na prawdę sporo. Patrząc na moje ostatnie dni 😛 Po ostatnim posiłku który fakt był duży no ale trzyma mnie nadal! Chyba lekko organizm przyzwyczaja się do mniejszych porcji 😘

Smutno mi troszkę bo nikt nie widzi że schudłam... No ale cóż to n pewno nie jest pokaźna liczba... więc ciężko o komplementy... Ale troszkę się zawiodłam bo liczyłam na to że coś usłyszę. Pozostaję mi moja własna obserwacja ciała 😍


Bilans za zeszłe 10 dni  "Uderzenia" :

Średnio wypiłam : 4, 12 L
Średnio  dziennie zjadałam :  265 kcal ( nie wiem jak to zrobiłam ale wyszło idealnie.. w jednym dniu kilka kcal więcej w drugim mniej i wyrównało się i średnia dzienna wyszła taka jak w planach 😈 )
Średnia Węglowodanów : 22,5
Średnia Tłuszczy : 20,5
Średnia Białka : 57

Bilans dzisiejszy:

Śniadanie : 1/4 Proteinowego puddingu 36 kcal
II Śniadanie : 200g Sałatki owocowej( truskawki, jabłka itd )  98 kcal
Obiad : Pierś z kurczaka przyrządzona na grillu 219 kcal
             10g Ketchup 7 kcal
             Szaszłyki miesno-warzywne 93 kcal
         
Dodatkowo : Coca-cola zero 2 kcal

Węglowodany :  26%
Tłuszcze : 9 %
Białko : 65 %

RAZEM : 454 kcal / 450 kcal ✔
Okno żywieniowe ✔
Woda : 4,3 L ✔
Sen : ponad 8h ✔
Ćwiczenia : odpoczynek ✔

Aaa i bym zapomniała te owocki są zamierzone, i były w planie od początku, nie chce rezygnować z nich tym bardziej że zbliża się sezon na najlepsze 🍇🍑🍒🍓🍎🍉🍊🍍🍌🍈🍏🍐
Tak więc postanowiłam że w fazie Warzywa + Białko w dwa/trzy dni zjem 1 owoc lub 1 porcję 😍

Chyba nie zaszkodzi co nie? Achh jak ja się nie umiem doczekać ważenia zostały tylko 2 dni 💓 14 dni na diecie ! Jak myślicie z 83 spadnę na 77 ?










9 komentarzy:

  1. Wierzę w Ciebie i w to , że osiągniesz swój cel wagowy!
    Ładnie zwodzisz rodziców, sprawiasz wrażenie , że jesz nornalnie a przynajmniej, że jesz.
    Jak na dzień na wyjeździe bilans bardzo ładny.
    W końcu zobaczą, że schudłaś. Wtedy będą zazdrościć. Będą zazdrościć a Ty będziesz z siebie dumna.
    Powodzenia ❤😘

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję;* <3 Staram się udawać ze jem normalnie i że jest wszystko ok ;P

      Usuń
  2. Będzie ciężko z 83 na 77, ale jeżeli dałaś z siebie wszystko to zostaje nam być dobrej myśli. Trzymam kciuki za pozytywne zaskoczenie podczas ważenia :D
    Ani owocki, ani warzywa nie powinny zaszkodzić (chyba, że jesteś uczulona jak ja ;P), więc nie ma co sobie żałować :D Tym bardziej, że są świetnym źródłem witaminek i różnych potrzebnych związków i pierwiastków chemicznych :)
    Przepraszam, że dopiero teraz wpadam na Twojego bloga. To był błąd i od teraz zamierzam regularnie na niego wpadać!
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiem ;P Ale liczę na spadek wody tez może mi się uda ;P
      Bardzo mi miło :* ja też bardzo chętnie odwiedzam twój ;*

      Usuń
  3. 6kg w dwa tygodnie?
    Wysoko stawiasz poprzeczkę. Widać, ze MEGA się postaralas i bilanse są na prawdę rewelacyjne wiec może się uda... Ale cel jest duży wiec jak nie będzie tej wagi to się nie smuć i nie poddawaj...
    Pozdrawiam
    Www.wierzezesieuda.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje ;* wiem że to trochę nierealny cel ale tak o nim maże <3 Ale jak sie nie uda to i tak każdy kg mnie ucieszy;*

      Usuń
  4. Jeszcze się tak zastanawiam... teraz na wyjeździe też wazysz produkty? Jak ogólnie Twoi rodzice na to reagują?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak tu tez mam wagę wiec mam taka możliwość ;* hmm rodzice się już przyzwyczaili, czasami nawet sami pytają nałożyć czy warzysz haha ;P

      Usuń
  5. Nie przejmuj się, jestem pewna, że widać różnicę, po prostu nikt się dobrze nie przypatrzył ;p Owoce na pewno nie zaszkodzą, ja też je częściej jem, bo nie jestem w stanie się oprzeć tych sezonowych ♥

    OdpowiedzUsuń